• Wpisów:32
  • Średnio co: 17 godzin
  • Ostatni wpis:5 dni temu
  • Licznik odwiedzin:875 / 25 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Napisałam Ci maila ale nie odpisujesz, wiem, że jesteś na mnie bardzo zły za wczoraj i bardzo mi z tym źle, jest mi przykro, że tak wyszło.
Prawie całą noc nie spałam, jest mi niedobrze i boli mnie brzuch.
Przepraszałam Cię kilkanaście razy, napisałam w mailu chyba wszystko, nic więcej póki co nie mogę zrobić.

I mogę mieć tylko nadzieję, że się odezwiesz i że kiedyś przeżyjemy to co mieliśmy przeżyć wczoraj❤️
 

 
Nie spotkaliśmy się, spierdoliły mi się plany.
Zawsze wszystko mi się pierdoli.
A Ty wszystko już przygotowałeś, jest mi tak przykro.
Jestem taka wkurwiona
 

 
Chcąc pokonać strach przed czymś
musisz zacząć to robić. Nie ma innej drogi.

Następnym razem jak go poczujesz,
wyobraź sobie, że on jest obok Ciebie.
Stoi i patrzy co Ty z nim zrobisz.
Pamiętaj, Ty nim nie jesteś.
Tak właśnie w rzeczywistości jest.

Złap go wtedy porządnie i powiedz
nie pierd..., idziemy.

Prawdziwe życie zaczyna się za
murem strachu.

--
Zatrzymany/fb
 

 
Przyleciałeś.
Jesteś tak blisko, a jednak tak daleko.

Spotkamy się w poniedziałek, już nie mogę się doczekać kiedy mnie przytulisz, złapiesz za rękę, pocałujesz, kiedy usłyszę Twój głos, zobaczę Twój uśmiech...

Tak bardzo się stęskniłam!
 

 
Wczoraj znalazłam to na Facebooku i aż się zdziwiłam, bo tak się składa, że powiedziałeś mi to kilka dni temu ❤️

 

 
Okazuje się, że nie wiadomo czy się zobaczymy.
Jestem jednak pełna nadziei.
Muszę Cię zobaczyć, Twoją uśmiechniętą twarz...
Zrobię wiele żeby do naszego spotkania jednak doszło
 

 
Obrazki na moim blogu to jedno, uczucia drugie, to co przeżywam to trzecie, a to co myślę to czwarte!

Trochę luzu i dystansu
 

 
Jeszcze tylko tydzień i może Cię zobaczę.
Oboje dokładnie nie wiemy kiedy ale nie umiemy się siebie doczekać.

Tęsknię za Tobą!
Za Twoim głosem, uśmiechem, spokojem, za Twoimi dużymi dłońmi, za tym zdecydowaniem i troską...

Dobrze, że dni tak szybko mijają, a kiedy przylecisz i będziemy już razem świat niech się dla nas zatrzyma❤️

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Trudne tematy z Tobą mnie bardzo męczą.
Po co o tym rozmawiać?
Chociaż chciałabym też wiedzieć co jest i będzie między nami to wolę teraz brać pełnymi garściami i cieszyć się, że to nas spotyka.

Doszliśmy do tego, że jesteśmy w związku o którym nikt nie wie, a to co jest między nami jest rzadko spotykane.

I ja się z tym zgadzam
 

 
Dobrze, że są jeszcze ludzie z poczuciem humoru.
Szkoda, że to ludzie bez twarzy, tzw „goście”, którzy nie mają odrobiny odwagi się podpisać.
Jak dobrze, że w internecie wszyscy jesteśmy anonimowi, prawda...?
 

 
Napisałeś dzisiaj, że jesteś ciekaw jak wyglądam, a przecież widzieliśmy się ponad tydzień temu.
Oboje czekamy na połowę stycznia ale czas szybko leci, a pózniej znów będziesz musiał wyjechać, tym razem na dłużej.
Nie wiem jak to zniosę, będzie mi ciężko i wiem, że Tobie też.

Teraz czekam na Ciebie, bardzo tęsknię, masz wiele planów z tego co piszesz, a ja nie wiem jak się na to wszystko przygotować.
Ale ufam Ci i czuję się przy Tobie bezpiecznie więc zgadzam się na wszystko w ciemno.

„Tak mnie noś”
„A Ty tak mnie całuj”
❤️

 

 
Spotkaliśmy się ponownie w drugi dzień Świąt, to było nasze ostatnie spotkanie przed Twoim wyjazdem.
Pojechaliśmy do tego samego hotelu co ostatnio, dobrze, że była inna recepcjonistka.
Ty, ja, ten sam hotel i... ten sam pokój.
Takie nasze małe cztery ściany.
Nic nam więcej nie potrzeba.

Kocham Twoje duże dłonie na moim ciele, kiedy przywarłeś mnie swoim ciałem do futryny w łazience myślałam, że zrobimy to tam.
Czułam, że Ty też tego chcesz.

Mam nadzieję, że breloczek będzie Ci o mnie przypominał.
To co dałam Ci ja to nic, w porównaniu z tym co dałeś mi Ty❤️
 

 
Między nami jest już dobrze.
Kilka postanowień Noworocznych wkradło się do mojej głowy i zamierzam je zrealizować.

Z moich przemyśleń:
lubisz mnie pełną energii i pozytywnego myślenia, taką z uśmiechem na twarzy...
I taka zamierzam być!
Czasami po prostu przesadzam ale to tylko dlatego, że bardzo mi na Tobie zależy.

Napisałeś dzisiaj, że masz na mnie plan, że tego właśnie potrzebuję, że to chcę przeżyć i masz nadzieję, że też mi się spodoba.
Że tego chcesz ale też żebyśmy mieli głowę pełną wspomnień.

Jesteś taki tajemniczy, że czasami się boję ale wiem, że z Tobą nic mi nie grozi i wchodzę w to w ciemno
 

 
Życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!
Żeby spełniły się Wasze marzenia, nie zabrakło nigdy nadziei i żebyście zawsze wierzyli w to, że będzie dobrze!
I aby żadnego z Was tutaj nie zabrakło
 

 
Mój Nowy Rok będzie raczej pełen łez, czuję to.
Chociaż tego nie chcę i zrobię wszystko żeby taki nie był.

Pogodzeni.
Ale nic nie jest tak jak powinno być
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie licząc życzeń Noworocznych od Ciebie, nadal cisza
 

 
Zrobiłeś kroczek, życzenia Noworoczne są Ok, odpisałam i poczekam dalej
 

 
Od samego rana myślę po co to było, po co ta niepotrzebna wymiana zdań.
Pierwsza się nie odezwę, nawet nie wchodzę na whats app, poczekam.
Nie potrzebuję takiego traktowania jak myślisz i pokażę Ci to.
Bo Ty sam najpierw mnie „zaczepiasz”, a pózniej mówisz, że to ja.
 

 
Kolejna kłótnia o nic tak naprawdę.
Nie wiem czy pogodzimy się przed Nowym Rokiem
 

 
I spotkaliśmy się znowu, 21 grudnia był dla nas niezwykłym dniem.
Wiedzieliśmy oboje, że coś się wydarzy, tak bardzo spragnieni siebie.
Przyjechałeś po mnie o 20: 00, wsiadłam do samochodu i pocałowałam Cię na przywitanie.Nawet nie wiem dlaczego to zrobiłam, tak po prostu.
W drodze trzymałeś mnie za nogę, rozmawialiśmy aż w końcu niespodziewanie zatrzymałeś samochód, szybko odpiąłeś pas, nie wiedziałam co się dzieje, złapałeś mnie za szyję i pocałowałeś.
Głęboko, namiętnie, długo.
Świat się zatrzymał, chciałam żeby ta chwila trwała.
Cała drżałam, wziąłeś mnie do hotelu.

Wysiedliśmy z samochodu, złapałeś mnie za rękę, czułam się tak bezpiecznie, przez chwilę mogliśmy być parą, tak się zachowywać i wyglądać.
Kiedy weszliśmy poszliśmy od razu do pokoju.
Zatrzymaliśmy się przed drzwiami, spojrzeliśmy na siebie, bałam się bardzo.
Powiedziałeś mi pózniej, że tak właśnie powiedziałam: „boję się”.
I że myślałeś, że odejdę.
Mimo tego, że tak mocno biło mi serce, a nogi miałam jak z waty dałam Ci buziaka i weszłam do pokoju.
Ściągnąłeś mi płaszcz i powiesiłeś na wieszaku.
Myślałam, że od razu przejdziesz do rzeczy ale przecież jesteś dżentelmenem
 

 
Mimo tego, że staram się myśleć pozytywnie i tak też patrzeć na Świat, są momenty kiedy łzy same napływają do oczu i wielkimi kroplami spływają po policzkach.
Nie da się w żaden sposób nad tym zapanować.
Trzeba dać upust emocjom, a przecież tyle ich we mnie.
 

 
Spotkaliśmy się tego lata.
Po dwóch latach od poznania i niezliczonych wiadomościach.
Bardzo się denerwowałam, nie chciałam żeby coś między nami się zmieniło, popsuło.
Pamiętam, że było bardzo gorąco, miałam ubraną białą sukienkę i japonki.
Ty niebieskie spodenki i szarą koszulkę.
Szłam w Twoją stronę na miękkich nogach i powtarzałam w duchu „ o mój Boże, o mój Boże...”, Ty szedłeś w moją stronę.
Kiedy zbliżyliśmy się do siebie powiedziałeś tylko: „wow” i tak bardzo mocno mnie przytułeś, chciałam już Cię puścić, bo myślałam, że to ja wciąż Cię trzymam ale to Ty nie chciałeś mnie puścić.
Chodziliśmy dosyć długo, rozmawialiśmy, śmialiśmy się, zrobiliśmy sobie zdjęcia i pocałowałeś mnie w policzek.
Tak bardzo biło mi serce.
Nie chciałam się z Tobą żegnać.

Po spotkaniu napisałam wiadomość co teraz myślisz.
Odpisałeś, że musisz wszystko przemyśleć i odezwiesz się pózniej, zaczęłam myśleć po co nam to było, że było dobrze i niepotrzebnie się spotkaliśmy...

Okazało się, że jest inaczej.

Park, w którym się spotkaliśmy przywołuje wiele wspomnień, emocji, nadziei i wiary, że będzie dobrze.
Ilekroć do niego wracam wyobrażam sobie Ciebie, jak szedłeś wtedy obok i ukradkiem zerkałeś w moją stronę.
Może kiedyś wrócimy tam razem❤️
 

 
Lubię w Tobie tak wiele rzeczy, że już sama nie wiem, co najbardziej.
To jaki jesteś dobry, że zawsze można na Ciebie liczyć, Twoje spojrzenie, uśmiech, spokój, upartość.
Dotyk Twoich dużych dłoni na moim ciele, Twoich ust.
To, że zawsze jesteś ze mną szczery, że traktujesz mnie jak damę, że starasz się tak bardzo żeby nic nie zepsuć i żeby było dobrze.
Że zawsze otwierasz mi drzwi nie tylko te z samochodu, a kiedy trzymasz mnie za rękę czuję się naprawdę bezpiecznie.
Kocham Twój seksowny, męski głos, mogłabym słuchać go cały czas.
Kocham też to, że przy Tobie i dzięki Tobie staję się lepszym człowiekiem❤️
 

 
I chociaż piszemy ze sobą czasami całymi dniami tęsknię za Tobą tak bardzo, wydaje się, że z każdą sekundą coraz bardziej chociaż nie wiem czy to jest możliwe.
 

 
Napisałeś dziś, że bardzo miło wspominasz nasze spotkania i chciałbyś je powtórzyć.
Ja też je wspominam, każdą sekundę przeżywam jeszcze raz ilekroć o tym pomyślę.
Twój wzrok, głos, dotyk...

I nie mogę się doczekać kolejnych.
 

 
Poznaliśmy się przypadkiem, od razu coś zaiskrzyło, oboje to poczuliśmy.
Wtedy myślałam, że widzę Cię pierwszy i ostatni raz ale Ty mnie odnalazłeś.
I mimo tego, że byłam oziębła, nie poddałeś się.
Nasza podróż dopiero się zaczynała.
Teraz zdaję się na los, bo lekko nie jest ale wezmę to co mi przyniesie.